Jak działa Aglomeracja Wrocławska? O wspólnym transporcie, rowerach i przyszłości regionu
Wspólny bilet, rozwój kolei aglomeracyjnej, ekspansja Wrocławskiego Roweru Miejskiego i plany utworzenia metropolii – to tylko część tematów poruszonych w rozmowie z Tomaszem Wiślińskim, prezesem Stowarzyszenia Aglomeracja Wrocławska. Jak 40 samorządów wspólnie zmienia codzienne życie mieszkańców regionu i dlaczego coraz więcej osób rezygnuje z samochodu na rzecz roweru oraz transportu publicznego? Dariusz Wieczorkowski: Aglomeracja Wrocławska […]

Wspólny bilet, rozwój kolei aglomeracyjnej, ekspansja Wrocławskiego Roweru Miejskiego i plany utworzenia metropolii – to tylko część tematów poruszonych w rozmowie z Tomaszem Wiślińskim, prezesem Stowarzyszenia Aglomeracja Wrocławska. Jak 40 samorządów wspólnie zmienia codzienne życie mieszkańców regionu i dlaczego coraz więcej osób rezygnuje z samochodu na rzecz roweru oraz transportu publicznego?
Dariusz Wieczorkowski: Aglomeracja Wrocławska funkcjonuje w naszym regionie od wielu lat, jednak wielu mieszkańców nadal nie zdaje sobie sprawy z jej działalności, mimo że korzysta z realizowanych przez nią projektów. Czym właściwie jest Stowarzyszenie Aglomeracja Wrocławska?
Tomasz Wiśliński: Obecnie jest to zrzeszenie 40 samorządów z terenu dawnego województwa wrocławskiego. To narzędzie koordynacji współpracy między samorządami, którego celem jest m.in. podnoszenie jakości życia mieszkańców całej aglomeracji.
Czyli na przykład wspólny bilet aglomeracyjny?
Między innymi. Za organizację transportu odpowiadają inne instytucje, ale wspieramy współpracę gmin, aby mieszkańcy mogli korzystać z coraz lepiej zintegrowanego systemu transportowego, w tym również wspólnego biletu.
Transport wydaje się jednym z najważniejszych obszarów działania. Wielu mieszkańców codziennie dojeżdża do Wrocławia do pracy czy szkoły. Czy obserwuje Pan zmiany w sposobach przemieszczania się mieszkańców?
Tak. Widzę dwa wyraźne trendy. Pierwszy to rosnąca popularność roweru. Dotyczy to nie tylko Wrocławia, ale również gmin otaczających miasto. Samorządy dostrzegają zainteresowanie mieszkańców i chcą rozwijać sieć stacji Wrocławskiego Roweru Miejskiego. Nie tylko rozbudowujemy istniejące lokalizacje, ale również zachęcamy kolejne gminy do przystępowania do systemu.
A drugi trend?
To coraz większe zainteresowanie transportem kolejowym. Współfinansujemy funkcjonowanie biletu aglomeracyjnego, który powstał dzięki współpracy Miasta Wrocławia, Urzędu Marszałkowskiego, Kolei Dolnośląskich i Polregio. Z roku na rok obserwujemy wzrost liczby pasażerów korzystających zarówno z kolei aglomeracyjnej, jak i samego biletu aglomeracyjnego. Co istotne, około połowy przejazdów realizowanych jest przez mieszkańców spoza Wrocławia.
To pokazuje, że mieszkańcy chętnie korzystają z alternatywnych form transportu, jeśli otrzymują atrakcyjną ofertę.
Dokładnie tak.
Wrocławski Rower Miejski już dawno przestał być wyłącznie wrocławski. Jak wyglądały początki współpracy z gminami?
Zanim wspólnie z Miastem Wrocław przystąpiliśmy do przetargu na nowy system, przeprowadziliśmy pilotaż w latach 2023–2024. Wzięły w nim udział trzy gminy: Kobierzyce, Kąty Wrocławskie i Wisznia Mała.
Samorządowców trzeba było do tego przekonywać?
Nie. W gminach aglomeracji istnieje duża świadomość potrzeby współpracy. Po zakończeniu pilotażu do systemu dołączyły kolejne gminy – Siechnice i Czernica. Wiemy również, że następne samorządy są zainteresowane przystąpieniem do programu.
Może Pan zdradzić, które?
Myślę, że w drugiej połowie roku będę mógł już oficjalnie o tym poinformować.
Co najbardziej zachęca mieszkańców do korzystania z roweru?
Kluczowe są dwa czynniki – wygoda i cena. Transport alternatywny musi być atrakcyjny. W aglomeracji funkcjonują obecnie 22 stacje rowerowe, a wkrótce będzie ich 24. We Wrocławiu działa ich około 240, a mieszkańcy mają do dyspozycji około 2600 rowerów. Ważne jest także to, że pierwsze 20 minut każdego przejazdu jest bezpłatne.
Korzysta Pan osobiście z tego systemu?
Tak, często. I przyznam, że jeszcze nie zdarzyło mi się zapłacić za przejazd, ponieważ zazwyczaj mieszczę się w bezpłatnym limicie. Rower traktuję jako środek transportu do najbliższego węzła przesiadkowego, skąd kontynuuję podróż tramwajem lub inną komunikacją publiczną.
Jednym z projektów Aglomeracji jest także Karta Aglomeracyjna. Dlaczego warto z niej korzystać?
Ponieważ daje mieszkańcom równy dostęp do wielu atrakcji i inicjatyw edukacyjnych niezależnie od miejsca zamieszkania. Program realizujemy od czterech lat. Obecnie obejmuje 33 atrakcje, z czego tylko sześć znajduje się we Wrocławiu.
Jakie są to miejsca?
Między innymi ZOO Wrocław, Aquapark, Hydropolis czy mecze Śląska Wrocław. Pozostałe 27 atrakcji znajduje się poza stolicą regionu.
Dzięki temu mieszkańcy mogą lepiej poznawać cały region.
Dokładnie. To zachęca do podróżowania po aglomeracji i odkrywania miejsc, których często wcześniej nie znali.
Trzy mniej oczywiste miejsca, które warto odwiedzić?
Pierwszym jest Pałac w Goszczu w gminie Twardogóra. Sam odkryłem go dopiero dzięki Karcie Aglomeracyjnej i zrobił na mnie ogromne wrażenie.
Drugim miejscem jest Oleśnica. Jestem zakochany w tym mieście – jego zamku, rynku, kościołach, murach obronnych oraz terenach zielonych.
Trzecia propozycja to manierystyczny kościół w Żórawinie. To prawdziwa perła aglomeracji wrocławskiej, obiekt wyjątkowy nawet w skali regionu.
A może jeszcze jedna rekomendacja?
Pałac w Krobielowicach. To miejsce związane z ciekawą historią. Po zwycięstwie nad Napoleonem pod Waterloo król Prus podarował go feldmarszałkowi pruskiemu jako nagrodę za zasługi wojenne. To bardzo interesujący obiekt z pięknym otoczeniem.
Jakie są najważniejsze cele Stowarzyszenia na najbliższe miesiące?
Chcemy rozwijać współpracę aglomeracyjną i zapraszać do niej kolejne samorządy. Zamierzamy również zacieśniać relacje z powiatami. Obecnie członkiem Stowarzyszenia jest Powiat Wrocławski, ale zainteresowanie współpracą wyrażają także inne powiaty.
Co jeszcze znajduje się wśród priorytetów?
Bardzo ważnym obszarem są prace nad ustawą metropolitalną dla Wrocławskiego Obszaru Metropolitalnego. Taka ustawa dałaby realne narzędzia do koordynowania współpracy oraz dostęp do dodatkowych środków finansowych z budżetu państwa. Jako Stowarzyszenie dostrzegamy swoje obecne ograniczenia, które mogłaby rozwiązać właśnie ustawa metropolitalna.
To temat na osobną rozmowę, do której z pewnością wrócimy. Tomasz Wiśliński, prezes Stowarzyszenia Aglomeracja Wrocławska, był dziś moim i Państwa gościem. Dziękuję za spotkanie.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
[dwie]








